Pierwsza zasada ekologii umysłu – nie pozwól aby Twój umysł stał się koszem na śmieci!

Choć od wydania tej najmniejszej, ale chyba najpiękniejszej książeczki Profesora Henryka Skolimowskiego minęło już ponad ćwierć wieku, jej mądrości i przesłanie są nadal aktualne. A zaczyna się tak: (…) Myślenie w kategoriach całości i harmonii musi być celem każdej filozofii mającej walor dla dwudziestego pierwszego stulecia. Filozofia nie umarła, ale budzi się z głębokiej drzemki. (…) Spośród wszystkich darów ewolucji umysł jest darem najcenniejszym. A jednak dopuściliśmy, że stał się czymś innym, niż być powinien. Spójrz na siebie. Jak wiele nieczystości wsącza się w twój umysł! Spójrz jak codziennie wtłaczają ci weń góry niepotrzebnych, trywialnych wiadomości. Odczuwasz skołowacenie i zamęt, które nie pozwalają Ci dobrze myśleć i działać. To nie jest właściwa ekologia umysłu. Jeśli doceniasz, jak wielkim darem jest on w twoim życiu, nie pozwalaj, aby stawał się koszem na śmieci!


W czasach gdy Profesor pisał te słowa, nie było jeszcze mediów elektronicznych i współczesnych komunikatorów, a już wyraźne było zjawisko informacyjnego chaosu. Jakże aktualne jest więc dzisiaj zawołanie T. S. Eliota: Gdzie jest życie, które zagubiliśmy żyjąc? Gdzie jest wiedza zagubiona w informacjach? Gdzie jest mądrość zagubiona w wiedzy? Na te i wiele innych pytań stara się właśnie odpowiedzieć eko-filozofia, która w natłoku informacyjnego szumu potrzebna jest dla umysłu jak tlen dla płuc.


Informacji mamy dużo, wiedzy już mniej, a mądrości jak na lekarstwo. Kłania się więc zdolność do syntezy, widzenia całości, krytycyzmu i wyboru tego co ważne i wartościowe. Nasze problemy nie są natury technicznej, ekonomicznej bądź menadżerskiej. Ich natura sięga o wiele głębiej. Ich korzenia tkwią w tym jak myślimy. Wynikają z naszej dążności do manipulowania światem. Trzeba nam ujarzmić tę manipulacyjną postawę. Trzeba nam spojrzeć na świat w nowy sposób. Przestańmy myśleć o świecie jako o maszynie. Spójrzmy nań jak na sanktuarium. Z chwilą gdy wyobrazimy sobie świat jako sanktuarium wszystko się zmieni.


Druga zasada ekologii umysłu brzmi zatem: Nie ma ocalenia dla Ziemi bez zmiany naszej świadomości.


Niebieska książeczka Profesora podejmuje nie tylko sprawę higieny filozoficznej umysłu, ale i kwestie duchowości, religii, wychowania, polityki ekologicznej. Myśli profesora są całościowe (holistyczne) i syntetyczne i nie sposób ich dalej „skondensować”. Pozostaje więc rozpocząć odyseję z eko-filozofią od tej właśnie pozycji. Poniżej parę maksym z tej małej skarbnicy:


Nasza Ziemia nie jest padołem płaczu, ani domem opieki dla nieuleczalnie chorych na raka. Ale jest miejscem do świętowania i czci, dla okazywania radości życia.


Ekofilozofia zakłada, że wszechświat jest dla człowieka domem, a my jesteśmy jego strażnikami. Ponosimy zatem odpowiedzialność za utrzymanie tego wszechświata, w każdym razie za tę jego część, która jest naszym wydzielonym miejscem – za planetę Ziemię.


Wszechświat to zdumiewający spektakl godzien kontemplacji i czci. Nic nie może się równać wspaniałości dramatu jego stawania się. Świadomość, że bierze się udział w tym dramacie, wyzwala w nas uczucie zdumienia i celebracji. Nie przeczymy, że życie obfituje też w cierpienia i trudy. Jednak gdy umiemy dostrzec wielkość wszechświata, nasze nędze stają się lżejsze do zniesienia.


Wyboru podstawowych założeń, co do tego jakim jest świat, nie narzuca nam jakieś dobrotliwe bądź złośliwe bóstwo, ale jest to pozostawione rozumowi człowieka i naszemu ogólnemu odczuciu kosmosu.


Ostatecznym celem wszelkiego rozwoju jest życie. Rozwój ma służyć życiu i rzeczywiście przyczyniać się do życia. Dalej, nie tylko samo życie cenimy, ale i jakość życia wszystkich stworzeń. Sednem rozwoju nie jest życie biologiczne, ale życie obdarzone sensem, godnością i spełnieniem. Jeśli respektujemy taką koncepcję życia, nie musimy się martwić o rozwój.


Czcić Boga w naszych czasach to ratować planetę. Jeśli utracimy środowisko, utracimy Boga. Uzdrawianie Planety i uzdrawianie nas samych jest za naszych dni i w naszej epoce duchową pracą pierwszej rangi. Ekologia łączy nas wszystkich bez względu na rasę i religię.


Bez poświęcenia się czemuś życie jest puste i bezowocne. Głębokie zaangażowanie ma ostatecznie charakter duchowy, religijny. 


udost_gpluspngudost_face_1jpgudost_tweetjpgziemiajpg
Źródło grafiki: https://pixabay.com/pl/